BYŁO SOBIE ŻYCIE


"Film o wnętrzu ludzkiego ciała, to najlepszy film
jaki zrobiłem" - twierdzi Barille - "ale
gdy zaproponowałem go telewizji francuskiej, mimo
sukcesu "Był sobie człowiek" odpowiedzieli, że to nie
jest historia dla dzieci, one jej nie zrozumieją. Będą
się bały tych wszystkich stworów, które zaludniają
wnętrze ludzkiego ciała. Przedstawiłem więc "Było sobie
życie" innym stacjom francuskojęzycznym i dzięki
uznaniu, z jakim spotkał się w Kanadzie, został w końcu
zrealizowany we Francji".
"Było sobie życie" to serial powstały w koprodukcji
wielu państw europejskich ale dużo do powiedzenia mieli
francuzi. Ta 26 odcinkowa seria ma to do siebie iż po
jej obejrzeniu ciało człowieka i jego funkcjonowanie nie
będzie miało przed nami żadnych tajemnic.
W poszczególnych odcinkach w zabawny i pouczający sposób
przedstawiono ludzkie ciało, jego ewolucję i
funkcjonowanie. Opowieść zaczyna się od najprostszej
komórki, poprzez rolę poszczególnych narządów we
właściwym funkcjonowaniu organizmu. Poznajemy układ
krwionośny, odpornościowy, mózg i jego działanie.
Bohaterami są komórki, wirusy, bakterie, cały system
kontroli i zarządzania. Dowiadujemy się m.in. jak w
ciele matki rozwija się płód, w jaki sposób organizm
walczy z chorobami, do czego służy szpik kostny oraz co
się dzieje z organizmem w momencie śmierci człowieka.
Serial ten o ile mnie pamięć nie myli miał swoją emisję
w czwartki w telewizji dla dzieci i młodzieży. Najpierw
była seria "Był sobie człowiek", potem długo, długo nic
a później chyba w czwartki puścili "Było sobie życie".
Serial można docenić też za muzykę (Michele Legrand -
ten od muzyki do Delfina Uma), jak również za piosenkę
wpadającą w ucho.